niedziela, 11 sierpnia 2013

c:

Rano jechałam do Kingi, boże nie obczajałam gdzie jest przystanek Jachowicza, ale dobra xd już wiem c: Od 11 do 14 byłyśmy u Kingi, później wróciłyśmy na Bukowe. Jak szłyśmy do mnie spotkałyśmy Kule i Pasia c: Ja musiałam iść na obiad to z Kingą, Pasiem i Kulą poszliśmy na chwilę do mnie. Tylko chłopacy zostali pod klatką xd Jak schodziłyśmy to doszli jeszcze Mati i Danio. Poszliśmy do żabki, Daniel zabrał Kindze telefon :\ Pasio wziął jakąś opone i ją poturlał to poleciała se na ulice, później odbiła się od krawężnika i chuj wie gdzie teraz jest c: Później poszliśmy na seledynową, pod Majchrzaków klatkę, na dachu klatki Patisek położył wcześniej rannego gołębia i byliśmy se u niego. Biedny :c boże mam taką pamięć że nie pamiętam co było dalej :c dobra kij xd Napiszę tylko tyle że z 5 bransoletek została mi jedna, dwie w sumie. Kinia, jak wychodzili ludzie z Biedronki mówiła "zapraszamy ponownie", chłopacy mówili że robi przypał, a po chwili się do wszystkich darli to samo :D Byliśmy na kortach, doszłam do wniosku że Patisek jest spoko i że jest chociaż trochę ogarnięty. Zimno było Kinia wzięła od Kuli bluze c: Później od Sponsora xd Jak Kinia wzięła bluze od Sponsora to ja wzięłam od Kuli c: W ogóle Sponsor położył się na ziemi, jak chciałam zrobić mu zdjęcie to wstał, a jak mu powiedziałam że dodam je na bloga to znowu się położył i zaczął się jarać <3  Odprowadziliśmy (ja, Kula i Sponsor) Kinie na przystanek na Klęskowie, znaczy ja ją odprowadziłam do końca, chłopacy do końca lasku xd No i Kinga pojechała, ja wróciłam do domu c: Kompletnie w sumie nie pamiętam co się dzisiaj działo, pamiętam tylko jak na kortach Patisek wrzucił picie do kosza i ono się zakleszczyło i Kula rzucił w nie piłką, spadło na ziemie, rozjebało się i mnie i Patiska oblało >.< ahahahahaha <3 







a właśnie i Patisek dokarmiał tego gołębia c:


i zrywał mu trawe xd omg xd 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz